Alicja Lizer-Molitorys
  Alikwoty
 

Zmiana wysokości i/lub barwy przez chwyty


Tony harmoniczne (flażolety)


(ang. natural harmonics, fr. partials) są najprostszym sposobem na zmianę barwy fletu. Kompozytorzy od dłuższego czasu stosowali je dla efektu echa lub wyciszenia w wysokim rejestrze. Flażolety duodecymowe ułatwiały również trudne palcowanie (Doppler Fantazja węgierska, Ravel Ma Mere l’Oye). Tony harmoniczne powstają poprzez przedęcie standartowego palcowania od (h) c¹ do dis². Dźwięki pojawiają się według szeregu harmonicznego:


Strzałki wskazują na intonację poszczególnych tonów szeregu harmonicznego.

Wariacje barwowe

Uczniowie i studenci wszystkich stopni szkół muzycznych uczą się jak wydobywać ze swoich instrumentów dźwięki piękne, okrągłe, słodkie. Wszelkie odstępstwa od normy uznawane są za błędy wykonawcze. Tabela chwytów każdej szkoły na flet dla początkujących podaje jedyne, powszechnie obowiązujące palcowanie. Niektórzy dojrzali już muzycy zdają sobie sprawę, że tzw. brzydkie czy złe dźwięki, mają duże walory sonorystyczne. Naturalnie najlepsi klasyczni fleciści potrafią zróżnicować barwę fletu w zależności od własnych potrzeb bez odwoływania się do specjalnego palcowania. Niemniej chwyty alternatywne są krokiem naprzód. W jeszcze większym stopniu rozszerzają możliwości brzmieniowe instrumentu.
Bez zmiany zadęcia, stosując zalecane chwyty, tony stają się puste, jasne lub silne. Takie wariacje brzmieniowe mogą przebiegać wolno lub szybko. W tym drugim przypadku mamy do czynienia z bisbiglindo, czyli trylem barwowym.

Rozszerzenie skali


Tradycyjne źródła podają, że flet posiada skalę od (h) c¹ do d4 . Większość kompozytorów mieści się w tym zakresie. W rzeczywistości z fletu można wydobyć jeszcze kilka tonów więcej. Robert Dick podaje palcowanie aż do fis4. Ze względu na ogromne trudności wykonawcze dźwięki powyżej tradycyjnej skali fletu pojawiają się w utworach sporadycznie. Jednym z pierwszych takich przykładów jest Sonatine (1946) na flet i fortepian Pierra Bouleza.

Największym problemem nie jest zapamiętanie nowych chwytów, lecz sama technika zadęcia. Długotrwałe ćwiczenie uważane jest wręcz za szkodliwe dla prawidłowego ustawienia ust.

Rozszerzenie skali fletu nastąpiło nie tylko w jednym kierunku, zbadano także możliwości obniżenia skali. Papierowe lub metalowe dostawki, maksymalne wyciągniecie główki- oto najprostsze stosowane metody. Mają one jednak zasadniczą wadę- w niewielkim stopniu wpływają na wysokość dźwięku. Dopiero zatkanie końcówki rury korkiem lub prawym kolanem obniży najniższy ton o oktawę. Flet zabrzmi o septymę wielka niżej gdy uderzamy w klapki przy pełnym zamknięciu ustnika. Najbardziej wyrafinowany środek rozszerzenia skali fletu wymaga radykalnej zmiany zadęcia, przypominającego trąbkę (niem. Trompetenanzatz). Pozostaje pytanie: zamiast stosować tak skomplikowane środki obniżenia fletu, czyż nie prościej byłoby zakupić flet altowy?
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzający (25 wejścia) tutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=